Forum Była sobie Integracja... Strona Główna Była sobie Integracja...

 
 POMOCPOMOC   FAQFAQ   SzukajSzukaj   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Papierosy

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Była sobie Integracja... Strona Główna -> Tematy zdrowotne.
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mirek



Dołączył: 07 Wrz 2012
Posty: 26

PostWysłany: Pią Wrz 07, 2012 09:30    Temat postu: Papierosy Odpowiedz z cytatem

PALĘ BO LUBIĘ! - takie stwierdzenie często pada z ust mniej, lub bardziej zaawansowanego palacza.. Przychodzi jednak moment, że palenie przestaje być przyjemnością a staje się nałogiem, z którym wcale nie prosto zerwać. Zapraszam do dyskusji szczególnie tych, którym udało się rzucić palenie. Ich rady mogą okazać się bezcenne.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Reklama






Wysłany: Pią Wrz 07, 2012 09:30    Temat postu:

Powrót do góry
motyl



Dołączył: 15 Kwi 2010
Posty: 1078
Skąd: Między ziemią a niebem

PostWysłany: Czw Wrz 20, 2012 11:01    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witaj Mirku Smile .Ale to co,palisz i chcesz rzucic,czy rzuciłes?
_________________
Skarb, którego szukamy Bóg wie gdzie, jest w Nas.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
mirek



Dołączył: 07 Wrz 2012
Posty: 26

PostWysłany: Pon Wrz 24, 2012 14:10    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Niestety ciągle zaliczam się do grona palaczy i to namiętnych. Palę już długo o wiele za długo. Nie. Nie jestem aż taki wiekowy. Wcześnie zacząłem. Pierwsze moje doświadczenia z papierosem były już przed komunią. Było to zwykłe pykanie, które samo przeszło. Po 10 latach wróciłem do śmierdzącego "tematu" i tak mi zostało do dziś. Miałem nadzieję, że tutaj pogadamy o problemie. Ale jest jak jest. Mało kto pisze. Rozumiem, że ludzie nie lubią mówić o swoich słabościach. Nie ukrywam że próbowałem rozmawiać też na innych forach. Moje obserwacje wskazują jednoznacznie, że palacz który ma problem z rzuceniem papierosów jest zwyczajnie wyśmiewany. A przez kogo? Otóż przez byłych palaczy. Żaden z nich jednak nie wspomina ile prób miał nieudanych, ile razy poległ po ciężarem nałogu. Czasem żałuję, że nie jestem alkoholikiem. Ci przynajmniej wzajemnie się wspierają.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
motyl



Dołączył: 15 Kwi 2010
Posty: 1078
Skąd: Między ziemią a niebem

PostWysłany: Pon Wrz 24, 2012 15:24    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

To co zamiast rachunek sumienia przed komunia robic to ty po sporty biegałes?SmileA tak powazniej,dlaczego wysmiewany,nałóg jak kazdy-trudny do pozbycia-wiem z obserwacji.Wiem tez,ze niektorzy próbują różnych gum,plastrów czasem nawet hipnozy i.....efekt marny,jesli brak silnej woli lub motywacji.Pewnie tez bez znaczenia nie jest doping rodziny,bliskich.....oni maja wiele do zdzialania,nie moga sceptycznie podchodzic do kolejnej próby,lecz wspierac KAŻDĄ nigdy nie wiadomo,czy ta nie jest ostatnia.
Co sądzisz o e-papierosach?
_________________
Skarb, którego szukamy Bóg wie gdzie, jest w Nas.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
mirek



Dołączył: 07 Wrz 2012
Posty: 26

PostWysłany: Sro Wrz 26, 2012 15:44    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Niektórzy twierdzą, że bywają pomocne w rzucaniu palenia. Dla mnie osobiście to zastąpienie jednego zła innym, może mniejszym ale jednak. Wiem, że można dobierać zawartość nikotyny a nawet smaki. Niemniej nikt nie wspomina od odruchach palacza, które pozostają. A więc ten papieros ciągle gdzie tam będzie się w nas tlił. A co się stanie jeśli z jakiś powodów zabraknie E-fajka? Wyprawa do sklepu nocnego po analoga?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
sasiad



Dołączył: 13 Sty 2008
Posty: 7101

PostWysłany: Sro Wrz 26, 2012 17:31    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

mirek napisał:
Niemniej nikt nie wspomina od odruchach palacza, które pozostają. A więc ten papieros ciągle gdzie tam będzie się w nas tlił. A co się stanie jeśli z jakiś powodów zabraknie E-fajka? Wyprawa do sklepu nocnego po analoga?

Nie jestem palaczem, więc nie potrafię zrozumieć palacza. Wprawdzie kiedyś, w młodości, musiałem sprawdzić jak papieros smakuje, jednak nie przypadł mi do gustu. Nieco później, w szczególnych okolicznościach, niejako "powróciłem" do palenia, ale robiłem to całkiem świadomie, aby nie wyróżniać się w grupie. Za to mogłem do woli napatrzeć się jak "działa" palacz. Moje obserwacje głównie skupiały się na mimice i odruchach bezwarunkowych, jakie wykonywał palacz. Sposób trzymania papierosa, zaciągnięcie się, wydmuchanie dymu przez usta lub nosem, strzepnięcie popiołu, gaszenie. Dla mnie wyglądało to śmiesznie. Zresztą nadal tak uważam. Może dzięki temu, że robiłem to świadomie i miałem dystans do palaczy, nie uległem nałogowi. Zresztą nie tylko w tym przypadku. Później, gdy zmieniła się sytuacja, z "rzuceniem" palenia nie miałem żadnego kłopotu.
_________________
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
mirek



Dołączył: 07 Wrz 2012
Posty: 26

PostWysłany: Pią Wrz 28, 2012 17:07    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Sąsiedzie patrząc z boku na pewno to wygląda przezabawnie, jak jakiś rytuał. Palacz nabiera tych nawyków bezwiednie. Lata palenia powodują, że przyzwyczajenie staje się drugą naturą. Dlatego tak ważna jest zmiana sposobu myślenia. Organizm stosunkowo szybko odzwyczaja się od nikotyny. Pozostaje jednak problem, który tkwi w głowie.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
kluczfrancuski



Dołączył: 16 Lip 2013
Posty: 5

PostWysłany: Wto Lip 16, 2013 13:47    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

JA osobiście uważam palenie papierosów za wyrzucanie pieniedzy w bloto. Jak kogos stac to niech zdotuje biedne dzieci lub schronisko a nie sie sam truje za wlasne pieniadze.
_________________
www.credit-agricole.pl
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
sasiad



Dołączył: 13 Sty 2008
Posty: 7101

PostWysłany: Wto Lip 16, 2013 17:57    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

kluczfrancuski napisał:
JA osobiście uważam palenie papierosów za wyrzucanie pieniedzy w bloto. Jak kogos stac to niech zdotuje biedne dzieci lub schronisko a nie sie sam truje za wlasne pieniadze.

Do palacza nie trafiają takie argumenty. Nałóg jest silniejszy od zdrowego rozsądku.
_________________
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Atom



Dołączył: 28 Sty 2014
Posty: 8

PostWysłany: Wto Sty 28, 2014 09:31    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

najlepszy sposób to zabrać kogoś na oddział onkologii
_________________
windykacja i firmy windykacyjne szczecin
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
sasiad



Dołączył: 13 Sty 2008
Posty: 7101

PostWysłany: Wto Sty 28, 2014 20:18    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Atom napisał:
najlepszy sposób to zabrać kogoś na oddział onkologii

Nie na każdego to działa.
_________________
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Mariol



Dołączył: 11 Sty 2008
Posty: 43850

PostWysłany: Wto Sty 28, 2014 22:53    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

sasiad napisał:
Nie na każdego to działa.
Właśnie... Smoke
_________________
Z każdym dobrym człowiekiem, który zamieszkuje Ziemię, wschodzi Słońce.
Jestem za dnia Słońcem, w nocy zaś Gwiazdą.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
motyl



Dołączył: 15 Kwi 2010
Posty: 1078
Skąd: Między ziemią a niebem

PostWysłany: Wto Lut 04, 2014 14:12    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Atom napisał:
najlepszy sposób to zabrać kogoś na oddział onkologii

Myślisz,ze na onkologii nie palą?Palą,palą...nawet ci ktorzy czekaja na operacje płuc,po scianie ida,ledwo sie zycia trzymią ale peta w trzesącej sie rece w parku przy drzewku i owszem.Oczywiscie wiekszosc nie,choroba wystarczajaca przestraszy ale sama widziałam ludzi, na ktorych nic nie działa.
_________________
Skarb, którego szukamy Bóg wie gdzie, jest w Nas.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
sasiad



Dołączył: 13 Sty 2008
Posty: 7101

PostWysłany: Wto Lut 04, 2014 20:01    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

motyl napisał:
... sama widziałam ludzi, na ktorych nic nie działa.

Ja też. Z tego wniosek, że nałóg jest silniejszy od strachu przed śmiercią. Pytanie tylko, po co się tacy ludzie leczą, zajmują kolejki w przychodniach i miejsca w szpitalach?
_________________
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Reklama






Wysłany: Wto Lut 04, 2014 20:01    Temat postu:

Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Była sobie Integracja... Strona Główna -> Tematy zdrowotne. Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

Była sobie Integracja...  

To forum działa w systemie phorum.pl
Masz pomysł na forum? Załóż forum za darmo!
Forum narusza regulamin? Powiadom nas o tym!
Powered by Active24, phpBB © phpBB Group